Kobiety mają moc, która jest niepowtarzalna.

To miłość i piękno.

Właśnie te dwie wartości wnoszą do świata jako swój dar.

Co mogą zrobić, gdy świat oszalał?

Gdy zapędzeni ludzie, w tym kobiety, dają się wciągnąć w grę, w której dwiema strategiami są produkuj i walcz? Konsumuj i zabijaj? Posiadaj i bądź naj?

Co mogą zrobić kobiety w świecie, który oszalał?

Uzdrawiać świat swoją mocą.

Odzyskiwać swoją moc.

Uznawać ją.

Rozświetlać nią ociemniały świat.

Nie używaj siły.

Siłowanie się to walka. Licytacja. Wyścig. Zawsze znajdzie się wygrywający i przegrywający.

Nie używaj siły.

Staniesz koniec końców w obliczu własnej bezsilności.

Używaj swojej mocy.

Miłości i piękna.

Zacznij od bezruchu. Bezruch oznacza odstąpienie od działania, celu, wyniku.

Podaruj sobie swój własny bezruch każdego dnia.

Ciszę.

Odpoczynek.

Regenerację.

Możesz zacząć od kilku oddechów.

Od pięciu minut w ciszy.

Od krzesła, które będzie Twoim tronem. Twoim królestwem. Miejscem, gdzie jesteś nietykalna.

Zrezygnuj chociaż raz dziennie z tego, co służy światu, a nie służy Tobie.

Ziemniaczki z kefirem w miejsce wystawnego obiadu.

Popołudnie z książką pod kocem zamiast touringu na basen, angielski i taekwondo.

Dzień w piżamie zamiast obiadku u dziadków.

Odświeżone wiatrem ubrania zamiast ton prania.

Zrezygnuj ze słowa NAJ w myślach, rozmowach i działaniach.

Szczególnie w myśleniu o innych kobietach.

A jeszcze szczególniej w myśleniu na swój temat.

Pozwól sobie na milczenie, gdy cisną Ci się na usta słowa bicze.

Najlepsza.

Najpiękniejsza.

Najwytrwalsza.

Najwytrzymalsza.

Najsprawniejsza.

Najpracowitsza.

Najgorsza.

Najbrzydsza.

Najsłabsza.

Nie jesteś produktem i nie musisz siebie ani oceniać, ani etykietować.

Podaruj sobie chwilę na podjęcie decyzji, czy chcesz robić coś, o co ktoś Cię poprosi.

Pomyśl i odpowiedz sobie w duchu na pytania, które być może ustrzegą Cię przed wyciem, szarpaniem, rozgryzaniem wszystkich wokół na strzępy.

Zanim odpowiesz TAK, pomyśl:

Czy to mi służy?

Jak się z tym czuję?

Czy mam siłę?

Czy robię to, bo chcę być miła?

Czy robię to, bo chcę, żeby inni byli dla mnie mili?

Rozszyfruj swoje intencje, nie działaj z automatu.

Świat potrzebuje żywych kobiet, wypełnionych sobą, nie wizerunkami i projekcjami.

Spotykaj się z innymi kobietami.

Ucz się od nich.

Pozwól im uczyć się od siebie.

Wzmacniaj się ich opowieściami.

Pozwól swojemu sercu się otwierać w opowiadaniu tego, co jest bolesne.

Uwalniaj się od sekretów, to one stanowią fizyczny balast dla Twojej duszy.

Buduj społeczności, w których możesz ufać innym.

Dbaj o przyjaźń.

Dbaj o relacje, których fundamentem jest szczerość i brak oceny.

To pomaga w odbudowaniu swojego piękna.

Prawda, choćby bolesna, jest Twoją mocą.

Dbaj o swoje ciało.

Pozwól mu na sen, odpoczynek i spokój.

Niech łagodność wobec siebie będzie trzonem Twojej diety.

Zagłodzone, zmęczone ciało jest jak zaszczuty pies.

Zgadza się na wszystko.

Dlatego dbaj o swoje potrzeby. Karm siebie. Szanuj siebie. Nie pozwalaj siebie używać.

Bądź wobec siebie delikatna.

Jeśli zapomniałaś, przypatruj się innym.

Spowalniaj.

Eksperymentuj.

Doceniaj każdą nowość, która Cię karmi.

Doceniaj każdą dobrą myśl na własny temat, która pojawia się w Twojej głowie.

Zauważaj piękno innych kobiet.

Niech to, co karmi Twoją duszę, będzie codziennym chlebem, nie świątecznym ciastem.

Bądź wobec siebie delikatna. To czasami najważniejsza zmiana w czasach, które przytłaczają ciężarem wysoko postawionych poprzeczek.

Bądź blisko siebie.

Ucz się swoich własnych rytmów.

Stawiaj granice tym, którzy z łatwością je przekraczają.

Przebudzona kobieta to ta, która stoi na straży swojego królestwa. Swojego terytorium.

Przebudzona kobieta ma odwagę warknąć, krzyknąć, być tajfunem. Nie destrukcją, lecz oddechem, który przywraca porządek wszechświata.

Zaczynaj dzień od przytulenia siebie.

Od dobrego słowa.

Zacznij uzdrawianie świata od uzdrawiania siebie.

Twoja moc jest w Twoich dłoniach, ustach i oczach. W Twoim sercu, umyśle i brzuchu.

 Raz przebudzona, nie zaśniesz.

Raz przebudzona, poczujesz, że cudownie jest być świadomą siebie osobą.

Raz przebudzona, zaczniesz budzić innych.

Przebudź się.

Świat czeka na Ciebie.

A Ty? Gdzie jesteś?

Wstań, nie czekaj.

Już czas na miłość.

Na Ciebie.

Scroll to Top